czwartek, 12 lipca 2012

Królowa (2006), czyli jak podejmować odpowiednie decyzje

tytuł oryginalny: The Queen
reżyseria: Stephen Frears
scenariusz: Peter Morgan
muzyka: Alexandre Desplat
produkcja: Francja, Wielka Brytania, Włochy
gatunek: dramat, biograficzny

„Królowa” to fascynujący, ale malo wciągający dramat biograficzny w reżyserii Stephena Frears’a. Został odznaczony 28 nagrodami, w tym Oscarem dla Helen Mirren jako najlepszej aktorki pierwszoplanowej, oraz 37 nominacjami. Historia w nim przedstawiona wydarzyła się naprawdę. Twórcy ukazali reakcję zwykłych ludzi i rodziny królewskiej od tej bardziej prywatnej strony na wiadomość o tragicznej śmierci księżnej Diany.

Diana, księżna Walii w 1980 stała się jedną z potencjalnych kandydatek na żonę dla Karola, następcy tronu Wielkiej Brytanii. Ich ślub odbył się 29 lipca 1981 w Katedrze Św. Pawła w Londynie, był międzynarodowym wydarzeniem społecznym. Ogromne zainteresowanie mediów towarzyszyło księżnej zarówno w trakcie małżeństwa, jak i po rozwodzie. Pośrednio doprowadziło ono w 1997 roku do wypadku samochodowego, w którym na miejscu zginęli kierowca Henri Paul i towarzysz księżnej, Dodi Al-Fayed. Diana zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Księżna zasłynęła działalnością przede wszystkim działalnością dobroczynną i charytatywną oraz zamiłowaniem do mody. Określano ją jako „Ikona Mody” lub „Księżna Ludu”.


Latem 1997 roku w nieszczęśliwym wypadku ginie uwielbiana przez poddanych, księżna Diana.  Ta wiadomość wstrząsa i smuci opinię publiczną. Wszyscy czują się przytłoczeni tą wielką dla nich tragedią. Królowa Elżbieta II (Helen Mirren) przebywa w tym czasie w zamku Balmoral na szkockiej prowincji. Wtedy dochodzi do niej ta wieść. Nie reaguje jednak na wzburzenie mediów i stara się od nich odgrodzić. Tłumy ludzi składają hołd zmarłej księżnej, kładąc niezliczoną ilość bukietów kwiatów przed królewską rezydencją. Coraz głośniej domagają się reakcji dworu. Prasa także podburza innych i atakuje rodzinę królewską. W Londynie wybrano na nowego premiera zaradnego Tony’ego Blaira (Michael Sheen). W tym trudnym okresie musi podjąć odpowiednie decyzje, aby ludzie nie odwrócili się od królowej. 


„Królowa” zdecydowanie nie należy do tej grupy filmów, które charakteryzują się wartką akcją i trzymającymi w napięciu wydarzeniami. Ta produkcja nie zachwyca, nie zaskakuje. Jednak ma w sobie coś takiego, że oglądałam go z zainteresowaniem, mimo tego, że historia wydała mi się mało rozbudowana. Akcja rozgrywa się powoli, dochodzi do niezbyt wyraźnego momentu kulminacyjnego. Scenariusz przedstawia średni poziom. Z jednej strony myślę, że jest zgodny z zamierzeniami reżysera, ale z drugiej dzieło wydało mi się trochę nudne. Dialogi oceniam jako odpowiednie. Podczas rozmów z królową są uroczyste, a w innych scenach zupełnie naturalne. Cała sprawa związana ze śmiercią księżnej Diany zaciekawiła mnie i z dużą uwagą śledziłam rozwój wypadków na królewskim dworze. Czasami jednak odrywałam się od seansu, z powodu, moim zdaniem, zbyt monotonnych i raczej niepotrzebnych momentów.


Według mnie, w tym filmie jeden z najważniejszych elementów stanowi aktorstwo, które jest znakomite. Szczególnie warto tutaj wyróżnić wspaniałą Helen Mirren, która wcieliła się w rolę nieuległej królowej Elżbiety II. Kobieta nie chciała reagować na to, jak ludzie oddają hołd Dianie. Również świetnie spisał się Michael Sheen jako premier Tony Blair. Mężczyzna stara się wspierać władczynię, wydaje się jej wierny i lojalny. Obsada drugoplanowa, na czele z James’em Cromwell’em grającym Księcia Filipa, też przyzwoicie sobie poradziła. Dobrze ukazali emocje i charaktery ich postaci. Scenografia została doskonale dobrana. W tej produkcji znalazłam także piękne kostiumy idealnie dopasowane do pozycji społecznej bohaterów. Muzyka moim zdaniem nie wyróżnia się, wydała mi się za mało wyrazista.

„Królowa” to dobre dzieło biograficzne skupiające się wokół jednego wydarzenia. Nie jest wyjątkowo ciekawe, jednak według mnie jest godne uwagi. Raczej polecam.
Ocena: 7/10

3 komentarze:

  1. Film warto zobaczyć głównie z powodu Helen Mirren, bo reszta szału nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się ten film podobał, bo pokazuje całkowicie inną twarz Elżbiety, która musiała odnaleźć się w zaistniałej sytuacji i podjąć decyzje, które nie są dla niej łatwe. Dodatkowo przepiękne zdjęcia i rewelacyjna kreacja Helen Mirren.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie się zapowiada ten film z tego co tutaj napisałaś :) muszę go obejrzeć.
    btw. świetny blog, wspaniałe recenzje, gratuluje :3 i obserwuje.

    OdpowiedzUsuń