piątek, 5 kwietnia 2013

Kobieta na Krańcu Świata - Martyna Wojciechowska



Martyna Wojciechowska znana jest przede wszystkim jako wytrwała podróżniczka, redaktorka polskiej edycji miesięcznika "National Geographic" oraz prezenterka telewizyjna. W tej książce ujawnia także swój talent pisarski i łatwość w uchwyceniu chwili na kartce papieru. Opowiada historie kilku niezwykłych kobiet, które zainspirowały ją. Pochodzą z różnych krajów wywodzą się z różnych kultury i mają inne obyczaje. Ich życie wygląda zupełnie odmiennie, od ubóstwa aż po luksus.

Autorce udało się doskonale osiągnąć swój cel: ukazać niesamowitą różnorodność ludzi. Udowadnia, że wszyscy mają prawo do szacunku, szczęścia i własnych zasad. Jej opisy są intrygujące i bardzo mnie zaskoczyły. Martyna przybliża w nich wiele zwyczajów i tradycji związanych z danym regionem. W interesujący sposób pokazuje codzienne trudy i problemy, z jakimi zmagają się bohaterki. Ujawnia ich tragedie, radości, czy smutki. Nie krytykuje, stara się zrozumieć i docenić. Wszystkie historie zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wywarły wiele emocji, podziwiałam, współczułam opisanym kobietom. Zdziwiła mnie niekiedy ich wewnętrzna siła, odwaga, czy samozaparcie. Niesłychane, że Carmen Rajos walczy na ringu z mężczyzna, zarabiając w ten sposób na swoją rodzinę, Daphne Sheldrick cały swój czas poświęca na opiekę nad słoniami, które ceni jak własne dzieci, a So Tonh jest saperką.

Najbardziej zaciekawiła mnie jednak relacja z podróży do Wenezueli. W Caracas można znaleźć ogromną ilość zakładów piękności. Kobiety pragną być ładne za wszelką cenę, poddając się nawet kilkunastu operacjom plastycznym. W swoim wyglądzie poprawiają niemal wszystko. Szczególnie zwróciłam uwagę na spotkanie z 62-latką, która przeszła już 10 zabiegów. Ze zdziwieniem i przerażeniem czytałam o dziewczynach wysyłanych do specjalnych szkół dla miss. Martyna świetnie przedstawiła sytuację w tym mieście i znaczenie jakie dla niektórych odgrywa uroda. To chyba najbardziej „kobiecy” wątek tej książki.

Ogromną zaletą „Kobiety na Krańcu Świata” jest jej narracja. Okazała się dynamiczna i sugestywna. Autorka opowiada wprost cudownie i potrafi przykuć uwagę czytelnika. Relacjonuje z ogromnym zaangażowaniem i czuć jakie emocje wywołują u niej poszczególne podróże. Dzięki temu czyta się lekko i przyjemnie, dosłownie nie można się oderwać. Dzieło uczy i otwiera oczy na otaczający nas świat.
Książka jest bardzo ładnie wydana, znajduje się tam naprawdę wiele barwnych i fantastycznych zdjęć. Zawierają intrygujące ujęcia pokazujące życie bohaterek. Fotografie sprawiają, że dzieło staje się bardziej realistyczne i wyjątkowe. Dzięki nim można łatwiej dać się porwać wspaniałym przygodom razem z Martyną Wojciechowską i jej ekipą.

Polecam „Kobietę na Krańcu Świata” nie tylko miłośnikom podróży. Warto zagłębić się w lekturę i oderwać od codzienności.
Ocena: 5/6

1 komentarz: